12 kwietnia 2023

Motocykliści Wójcik Racing Teamu gotowi na legendarne Le Mans

Polski zespół rozpoczyna kolejny sezon rywalizacji w mistrzostwach świata FIM EWC od legendarnego, 24-godzinnego wyścigu we francuskim Le Mans, w którym Wójcik Racing Team ponownie wystawi dwie załogi. 
 
Międzynarodową ekipę rywalizującą z numerem 77 w najwyższej kategorii EWC stworzą mistrz świata, Francuz Mathieu Gines, debiutujący w zespole Hiszpan Isaac Vinales, Portugalczyk Sheridan Morais oraz Szwed Christoffer Bergman. Dla ekipy 77 będzie to już szósty start w Le Mans za sterami Yamahy R1, ale pierwszy na oponach Pirelli. 
 
Rywalizujący w Pucharze Świata klasy Superstock zespół z numerem 777 reprezentować będą aktualny mistrz Polski klasy Superbike Marek Szkopek, młody Kamil Krzemień oraz doświadczony Włoch Kevin Manfredi. Kontuzjowanego Danny’ego Webba w ostatniej chwili zastąpił z kolei inny Brytyjczyk, Dan Linfoot, który jeszcze rok temu ścigał się w zespole 77. Ekipa 777 także dosiądzie motocykla Yamaha R1, podobnie jak wszystkie inne zespoły w klasie Superstock korzystając z opon Dunlop. 
 
Polski zespół zadebiutował w mistrzostwach świata FIM EWC podczas ośmiogodzinnych zmagań na słowackim torze Slovakiaring w sezonie 2017. Rok później do ekipy 77 dołączył drugi zespół, 777, przez jeden sezon ścigając się nawet w klasie Superstock jako oficjalna Reprezentacja Polski. Wójcik Racing Team jest od lat jedyną ekipą w stawce wystawiającą aż dwa zespoły.
 
Motocykliści ekipy 77 mają na swoim koncie drugie miejsca, wywalczone w 24-godzinnym wyścigu Bol d’Or w 2019 i 2022 roku oraz podium w 12-godzinnych zmaganiach w portugalskim Estorilu w 2020 roku. Zespół 777 stawał z kolei na podium klasy Superstock w Portugalii w 2020 oraz w niemieckim Oschersleben w 2019 roku. 
 
W 2020 roku ekipa 77 zakończyła sezon na świetnym, czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej FIM EWC, do ostatnich metrów walcząc z fabrycznymi zespołami o mistrzostwo świata, z kolei zespół 777 był czwarty w klasyfikacji Pucharu Świata. 
 
46. edycja legendarnego wyścigu 24 Heures Motos będzie dla Wójcik Racing Teamu szóstym startem na słynnym torze Le Mans i czwartym przy wsparciu PKN ORLEN. Do walki staną w najbliższy weekend aż 54 ekipy z całego świata, w tym 18 w klasie EWC i 33 w Superstock. Rywalizacja rozpocznie się w sobotę o 15:00 i potrwa 24 godziny. Relacja od startu do mety na antenie Eurosportu 2 i w serwisie Eurosport Player. 
 
Zmagania w Le Mans będą pierwszą z czterech rund MŚ FIM EWC. W czerwcu zawodników czeka kolejny wyścig 24-godzinny, który odbędzie w belgijskim Spa-Francorchamps. W sierpniu odbędzie się ośmiogodzinny wyścig na japońskim torze Suzuka, z kolei we wrześniu sezon zakończy się 24-godzinnym wyścigiem Bol d’Or na francuskim torze Paul Ricard. 
 
„Za nami zima, która upłynęła pod znakiem bardzo dużych zmian i bardzo ciężkiej pracy – mówi manager zespołów 77 i 777, Sławomir Kubzdyl. – Nie zmieniła się jednak nasza determinacja. Walka z ekipami fabrycznymi o miejsca na podium zawsze jest bardzo trudna, ale jak pokazał ubiegłoroczny wyścig Bol d’Or, możliwa, dlatego w Le Mans chcemy znów rywalizować o wysokie pozycje. To najtrudniejszy i najbardziej wymagający wyścig motocyklowy na świecie, dlatego już samo dojechanie do mety jest ogromnym sukcesem i powodem do dumy, ale damy z siebie wszystko, aby powalczyć o coś więcej niż tylko finisz”. 
 
„Wracamy do Le Mans z bardzo mocnym składem, świetnie przygotowanymi motocyklami i bardzo zmotywowaną, doświadczoną ekipą – dodaje założyciel Wójcik Racing Teamu, Grzegorz Wójcik. – Mathieu to mistrz świata i wielokrotny mistrz Francji, który zna każdy centymetr tego toru. Sheridan i Christoffer są z nami od lat, a Isaac to jedno z najgorętszych nazwisk w świecie wyścigów motocyklowych. Żałujemy, że kontuzja w ostatniej chwili wyeliminowała Danny’ego, ale Dan z pewnością świetnie go zastąpi, dołączając do bardzo doświadczonego Kevina i doskonale znanych polskim kibicom Marka i Kamila. Dan startował w naszych barwach w poprzednim sezonie. W tym roku uniemożliwiają to kolizje dat FIM EWC i British Superbike, ale cały czas jesteśmy w kontakcie i wiedzieliśmy, że Dan jest wolny w ten weekend. Jesteśmy mu wdzięczni, że bohatersko rzucił wszystko i ruszył do Le Mans, gdzie czeka już na niego reszta ekipy”.