Trzech nastolatków walczy o wejście do zespołu Wójcik Racing Team. Mateusz Hulewicz, Mateusz Oślak i Michał Budziaszek zakończyli pierwszy dzień testów na hiszpańskim torze.

-Jeżeli chcemy, by wyścigi w naszym kraju się rozwijały, musimy stawiać na młodych- podkreśla Grzegorz Wójcik, szef teamu. – Nie każdy zawodnik potrafi i chce przekazywać swoje doświadczenie. My działamy, jako jedna drużyna, wspieramy się nawzajem, to samo tyczy się kandydatów do teamu. Daliśmy im szansę, pomagamy, a finał tego przedsięwzięcia zgotuje życie. Cieszę się, że pod nasze skrzydła trafiają coraz młodsi motocykliści, to dobry znak.
Przed nimi jeszcze dwa dni treningowe na torze w Almerii, a potem zmiana obiektu i kolejne jazdy, tym razem w Kartagenie. Jak minął pierwszy dzień? – Jestem bardzo zadowolony z naszej młodzieży- mówi Marek Szkopek, zawodnik Wójcik Racing, a także trener, który wytypował dwójkę zawodników z pit bike, dając im szansę na zaistnienie w świecie dużych wyścigów. – Chłopcy imponowali dobrym, równym tempem. Są szybcy i przygotowani do startów, ale na razie nie będziemy niczego wyrokować. Pierwsze “koty za płoty”, ale przed całą trójką jeszcze bardzo dużo pracy i cztery intensywne dni na torze.

Dzień obfitował w wiele wrażeń, ale co warto podkreślić, między młodymi zawodnikami panowała świetna atmosfera. – Nie tylko między nami, ale ogólnie w cały zespół bardzo pozytywnie nas przywitał- potwierdza Mateusz Hulewicz. -Starsi zawodnicy służyli radą, pomagali, naprawdę jestem szczęśliwy, że tu jestem i że są osoby, które dają nam młodym taką szansę. Wszystko jest świetnie zorganizowane. Trochę brakowało dziś słońca, było dość zimno, więc pierwsze sesje były bardziej zachowawcze, ale wjeżdżamy się w motocykle i jest coraz lepiej.

Prawdziwym debiutantem okazał się Michał Budziaszek. Piętnastolatek do tej pory ścigał się na mini-motocyklach pit bike, wygrał między innymi rywalizację w klasie Stock 150 PRO Pucharu Polski Pit Bike SM, ale na pełnowymiarowym motocyklu siedział po raz pierwszy w życiu.- Bardzo szybko zaadoptowałem się do motocykla i nieco innej pozycji. Szczerze mówiąc nie odczułem zbyt wielkiej różnicy. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia, ale to dopiero początek. Trzymajcie kciuki!

Chyba największego pecha miał dziś najbardziej doświadczony z całej trójki, Mateusz Oślak. Zawodnik, który jesienią reprezentował Polskę na testach Red Bull MotoGP Rookies Cup, dzisiejszy dzień poświęcił w dużej części na walkę z przeciwnościami losu. – Wszystko zaczęło się od problemów z quickshifterem. Później musiałem przełamać się psychicznie i nadrabiać straty. Jestem świadomy, że to pierwszy dzień i trzeba zachować spokój. Najważniejsze, by dobrze wjeździć się w sprzęt, by potem przyspieszać. Ten dzień pochłonął wiele energii, ale na koniec pożyczyłem motocykl od Michała i było znacznie lepiej. Cieszę się, że tu jestem i jutro lecimy dalej!
Zimowe treningi całego zespołu potrwają do 27 stycznia. Wójcik Racing Team przygotowuje się do startów w FIM EWC (mistrzostwach świata w wyścigach długodystansowych), cyklu Alpe Adria oraz Wyścigowym Motocyklowych Mistrzostw Polski.